Tradycja i piękno - Violetta Szkło Kryształowe
111
page-template-default,page,page-id-111,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-content-sidebar-responsive,qode-theme-ver-9.0,wpb-js-composer js-comp-ver-4.11.1,vc_responsive

Tradycja i piękno

Półtora wieku temu skromy, pracowity i uparty człowiek – Franc Loski w Stroniu Śląskim wybudował hutę szkła. Protektorat księżnej Marianny Orańskiej pozwolił mu stworzyć niezwykłe miejsce, w którym od ponad 100 lat powstają piękne, grawerowane kryształowe dzieła sztuki użytkowej. „Orańsko-Nassawska Hutę Szkła Kryształowego”. Zakład zajmował się produkcją kryształów na bazie miejscowych zasobów kwarcu. Po śmierci założyciela huty zarządzanie przejął jego syn, Wilhelm, który kontynuował dzieło ojca. Huta nadal rozwijała się prężnie.

 

Na początku wieku dwudziestego huta stała się największym przedsiębiorstwem produkującym szkło na Śląsku. Powstawały tu kryształy w dwóch gatunkach jakościowych, szkło prasowane przezroczyste i kolorowe.

 

W roku 1893 doprowadzono linię kolejową, która miała stację końcową dokładnie naprzeciw bramy wjazdowej do zakładu – a to wybitnie pomogło w rozwoju huty. Liczba zatrudnionych w ciągu 40 lat wzrosła z 30 do 300 osób.

 

Rodzice chętnie oddawali dzieci do pracy i na naukę do huty. W hucie pracowali także obcokrajowcy: Czesi, Morawianie, Bułgarzy i Włosi. To wyrobiło zakładowi renomę w całej Europie.

 

Dynamiczny rozwój został zahamowany przez wydarzenia historycznie. I Wojna Światowa zmieniła bieg historii i to nie tylko śląskiego zakładu. Cenionych pracowników zawierucha wojenna rzuciła na front. Wielu z nich nie wróciła. Mimo to po zakończeniu wojny huta odrodziła się i ponownie znalazła swoje miejsce na rynku.

 

Kolejna wojna nie przerwała działalności huty. Wprawdzie zakończyły się rządy rodziny założyciela, ale sam zakład przetrwał. Po 1945 r. huta przeszła w polskie ręce razem z ziemią kłodzką. W roku 1970 huta zmieniła nazwę na Huta Szkła Kryształowego „Violetta” w Stroniu Śląskim, otrzymując żeńskie imię podobnie jak inne polskie huty szkła. Zakład był czołowym eksporterem kryształów. „Violetta” nie oparła się kryzysowi. Ale mimo trudnych momentów przetrwała.

Zakład wybudował F. Loski z przyzwolenia i pod protektoratem księżnej Marianny Orańskiej przyjmując nazwę „Orańsko-Nassawska Huta Szkła Kryształowego”.

Dziś Huta Szkła Kryształowego Violetta to nowocześnie zarządzana i dynamicznie rozwijająca się firma. Dzięki współpracy z największymi producentami na świecie zakład wykorzystuje w produkcji najnowsze technologie, umożliwiające tworzenie najwyższej jakości produktów.